Mały biznes, duży talent
Zapytany, tym nie do uniknięcia pytaniem “Co robisz?”, właściciel małego biznesu najczęściej odpowie “Prowadzę mały biznes” lub “Mam małą agencję reklamową”. Ale, przecież nie ma nic małego w prowadzeniu małego biznesu. Musisz być księgowym, prezesem, sprzedawcą, agencja marketingową. Co jest w tym takiego małego? W czym to Ci pomaga, gdy mówisz że prowadzisz mały biznes?
Zamiast prowadzić mały sklep meblowy, może lepiej jak poprowadzisz hurtownie mebli? Błąd leży w użyciu słowa “mały”; dajesz wtedy słuchaczowi możliwość do interpretacji. Co oni uważają za “mały”? Dla Ciebie słowo mały może znaczyć, że możesz kierować firmą która zatrudnia 200 osób. Ale druga osoba myśli sobie “Szkoda że tylko daje sobie rade z firmą co zatrudnia mniej niż 20 osób; potrzebuje kogoś z większymi możliwościami.” Czy myślisz, że jak powiesz że prowadzisz firmę która nie jest mała, nie będziesz mógł się odgonić od wielkich firm? Myślę że jest to problem który większość z nas by chciało mieć.
Moja znajoma powiedziała mi że prowadzi małą firmę graficzna. Zapytałem się jej “Co robi duża firma graficzna czego ona nie robi?”. Na co ona, odpowiedziała: “Mają ładne duże biura i złotą listę klientów.” To wszystko. Biznes jest po to żeby dostarczyć klientowi coś wartościowego - nigdzie nie ma mowy o skórzanych fotelach.
Jakość obsługi klienta nie jest dyktowana przez wielkość listy wypłaceń tylko przez właściwe myślenie. Jeżeli chcesz złotą listę klientów przestań działać jak mały biznes i daj sobie trochę kredytu za swój talent. Jak tego nie zrobisz, nikt inny za Ciebie tego na pewno nie zrobi.
Autor: Adam Rachwal
Wyślij znajomemu







